Chapter 1
Diary
I'm looking at her. She's laying on the floor in the pool of blood.
Nienaturalnie wielka przepaść łączy część jej duszy na ziemi i gdzieś poza nią. To odległość, która jest niemożliwa do ogarnięcia ludzkiemu umysłowi, nie zaczyna się i nie kończy się. Nie ma też w sobie niczego oraz zawiera wszystko. Trzyma w sobie wszystkie odpowiedzi i więzi też każdego kto kiedykolwiek był bliżej prawdy niż ona sama w sobie.
Gdzie w tej niezaczynającej się i niekończącej ciemnej dziurze niewiadomych znajduje się jej ciało? Gdzie cielesność, delikatność kryjąca się w dotyku jej dłoni, łagodne spojrzenie jej jasnych jak nieskażone chmurką niebo oczy i pewne, ale spokojne ruchy ciała?
Co jeśli ciała nie ma?
Gdzie w tej niezaczynającej się i niekończącej ciemnej dziurze niewiadomych znajduje się jej ciało? Gdzie cielesność, delikatność kryjąca się w dotyku jej dłoni, łagodne spojrzenie jej jasnych jak nieskażone chmurką niebo oczy i pewne, ale spokojne ruchy ciała?
Co jeśli ciała nie ma?
Bzdura,
Zawsze jest ciało.
Po prostu nikt nie wie jeszcze gdzie
Albo kiedy.